
Co się wydarzyło? Pytałem misia. Opowiedział, że pewna dziewczyna go pogłaskała, że później spytana przez kolegę o misia słowami- „co to?”, skojarzyła go ze swoim „kochanym” pieskiem. Później jeszcze jakiś pan chciał misia zabrać, ale nie mógł bo byli tam inni ludzie. Miś mówił też, że ludzie się uśmiechali na jego widok, albo szli obojętnie, ale, że wywoływał pozytywne odczucia. Twierdził, że przyciągał ludzi, tak że oni np. zatrzymywali się obok niego, żeby dokonać jakichś czynności i np. jeden z nauczycieli dwóm studentkom dawał obok niego wpisy do indeksu. Co się miało wydarzyć, wydarzyło się.