Przejdź do treści
Oskar Chmiołapraktyka / proces / archiwum

← Katalog zdarzeń

Oskar Chmioła / Wpis historyczny / 2011–2014

Pracownia Działań Przestrzennych Mirosława Bałki — 2011–2014

Pozycja obejmuje wystawy w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki w latach 2011–2014: Gra-nica, Higiena, Żywoty świętych, poprawione, Kohezja i Szaman miejski. Są to odrębne realizacje, związane kontekstem pracowni. Ich formy obejmują instalację, fotografię, dźwięk, pismo oraz działanie w przestrzeni.

Materiał w źródle powiązanym z: Pracownia Działań Przestrzennych Mirosława Bałki — 2011–2014
Dokumentacja, autorstwo i podpisy źródłowe

Metryka i klasyfikacja

Data / okres
2011–2014
Miejsce
Warszawa i miejsca wykonania wskazane w dokumentacji poszczególnych prac
Rola i współtwórcy
autor prac; kontekst dydaktyczny: Pracownia Działań Przestrzennych Mirosława Bałki
Gatunek
instalacje, fotografia i performanse
Rodzaj zdarzenia
grupa odrębnych realizacji w kontekście pracowni
Kierunek / perspektywa
praktyka przestrzenna i konceptualna
Ruch / środowisko
Nieustalona przynależność do historycznego ruchu
Nurt problemowy (interpretacja)
Obiekt, gest i przekształcanie przestrzeni; Ciało, percepcja i doświadczenie
Styl / sposób realizacji
zróżnicowany — według poszczególnych prac

Klasyfikacja jest opracowaniem redakcyjnym. Kategorie porównawcze nie oznaczają przynależności do ruchu ani zadeklarowanej inspiracji.

Opis realizacji i zapis autorski

Zachowany zapis: Gra-nica

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

Gra-nica co się stanie gdy dziura w ścianie lub jej potencjał np w postaci zasklepionych drzwi zostanie cała usiana żyłkami a najlepiej prawdziwymi strunami i tak powstała harfa będzie dawał mozliwość grania na niej po obu stronach granic? Te żyłki struny są nie widoczne, jakby nic nie było w drzwiach/dziurze a jednak na tym nic da się grać. Oto cała gra-nica, która na nice obraca znaczenie granic dając możliwość grania na nich. Zdjęcia z archiwum PDP
Zachowany zapis: Higiena

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

Kraków (Wawel)- Warszawa (Wydział Sztuki Mediów), 2012 O.Ch napełnił kilka słoików wodą z Wisły i rozdał je członkom grupy pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki. Każdy mógł zrobić ze słoikiem co zechce, nie wolno było tylko ich otwierać. Po około 2 tygodniach (które przypadły na czas świąt Bożego Narodzenia) wszyscy przynieśli słoiki. Wówczas O. Ch udał się do Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN by tam przy wsparciu merytorycznym w-c dyrektora uzyskać płatki śniegu. W tym celu każdy słoik osobno był otwierany, woda zamrażana w temp - wo stopni, następnie powiekszany pod mikroskopem i tak uzyskiwany płatek śniegu był fotografowany, następnie fotografia umieszczana w folderze danej osoby. Ostetecznie wszystkie fotografie zostały wywołane i były prezentowane w dwóch rzędach z opisami. Działanie inspirowane tezą o tym, że woda pamięta uczucia, którą postawił Masaru Emoto zdjęcia z archiwum PDP:
Zachowany zapis: Żywoty świętych poprawione- Jan Kanty

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

Kościół Św. Jana Kantego w Legionowie, 2013 w podziemiach kościołach na ścianach trójka młodych artystów w tym O.Ch spisywali pewien tekst, który słyszeli na słuchawkach po łacinie, jaki kiedyś Jan Kanty również przepisywał. Zdjęcia z archiwum Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki
Zachowany zapis: Kohezja

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

http://wyspastan.blogspot.com/2013/01/sztuka-filozofia-i-semantykasztukafilmy.html KOHEZJA Instalacja wizualno-semantyczna Oskara Chmioły pokazana w ramach wystawy "Kohezja" w Nowy Teatr, w Hali warsztatowej przy ul Madalińskiego 10/16 w Warszawie, która odbyła się w dn. 24-30.01.13 wystawa studentów Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> ^-Sztuka, filozofia i semantyka, analiza i interpretacja-^ Część semantyczna i dokumentacja >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Sztuka(inspiracje i punkty wyjścia): >Filmy- Crash, Podziemny krąg, Electroma/ Konferencja naukowa Futbol w świecie sztuki 2011r/ www.muzeum sportu.waw.pl/pilka – „Piłka nożna w sztuce polskiej”- wystawa internetowa/ sztukapilki.pl- strona o tej tematyce/ Jain Robertson- „Mur/ Równowaga” 1980, performance/ Boccioni- dinamismo di un futbaler/ Malewicz- realism futbolista/ Baumeister, El Lissitzky, Rodchenko, Picasso/ Sosnowski, Harun Farocki, Mariano Ronaldo Goni, Deborah Sengli/ Holger bar, Andreas Gursky/ portret XXI wieku, Zidane- Douglas Gordon, Philippe Parreno/ Bertrand Lavier- dekompozycje pola gry/. Kohezja jest rozwinięciem, pogłębieniem i kontynuacją, zaprzeczeniem i inklinacją, syntezą i pytaniem wobec. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Filozofia I Taktyka gry "Wolność nie polega na tym, żeby robić to, co się chce, ale żeby chcieć tego, co się robi" zasłyszane/ “Człowiek jest wolny, gdy nie podlega nikomu tylko prawom” Kant/ Żeby mogła istnieć wolność, koniecznie musi istnieć brak wolności. Gdyby nie istniało zniewolenie, wolność nie miałaby prawa bytu. Wynika stąd, że wolność więzi samą siebie. Prawdziwa i nie skrępowana wolność mogłaby istnieć tylko w jakimś innym świecie, w którym nie była by niczym szczególnym, wyróżnionym, ani nawet nazwanym/ „Światło bramki zastąpiło Światło wiekuiste” Różewicz/ „Życie jest liczbą(..), futbol także jest liczbą” Walery Łobianowski/ „Dwa fundamentalne elementy taktyki to: współpraca i różnorodność” W. Łobianowski/. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Semantyka Semantyka miejsca i kontekstu implikuje dwa światy- technosfery i drama sfery. Technosfera to całokształt sztucznie uformowanych praw i instrumentów koniecznych do funkcjonowania Państwa i wszelkich struktur politycznych, natomiast drama sfera to indywidualna przestrzeń życiowa jednostki związana z dramatem istnienia. Semantycznie można przedstawić te dwie sfery za pomocą dwóch kul o różnej wielkości. Większa dla technosfery, jako całości świata, wykonana z żelaza, metalu, części maszyn i procesorów, lub z betonu, nie koniecznie cała,może też jako forma,skorupa, druga mniejsza kula to obraz drama sfery wykona z krwi. Alternatywnie obie kule- większa w kolorze czarnym i mniejsza w kolorze czerwonym mogłyby być całkowicie abstrakcyjnymi formami, bez inklinacji wewnętrznych w formie. Dwie kule jak dwie cząsteczki przyciągane prawami kohezji na styku linii bramkowej są wyrazem kompromisu i zderzenia. Kompromis technosfery uwzględnia potrzeby jednostki, a kompromis jednostki respektuje prawa technosfery. W zdrowej relacji siły te wzajemnie się wspierają. Pytanie które zostaje postawione to pytanie o kohezję człowieka i technosfery. Tylko w takich warunkach jest możliwa spójność. Instalacja jest obrazem skali trudności osiągnięcia tego celu. ( fot.Michał Dąbrowski )
Zachowany zapis: KOHEZJA______________________________WYSTAWA W HALI WARSZTATOWEJ NOWEGO TEATRU W WARSZAWIE 2013

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

aut. Norbert Delman
ŹRÓDŁO- http://www.nowyteatr.pl/event/kohezja
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>DEFINICJA >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Kohezja - ogólna nazwa zjawiska stawiania oporu przez ciała fizyczne, poddawane rozdzielaniu na części. Jej miarą jest praca potrzebna do rozdzielenia określonego ciała na części, podzielona przez powierzchnię powstałą na skutek tego rozdzielenia. Kohezji nie należy mylić z adhezją czyli zdolnością do łączenia się powierzchni ciał fizycznych. Jakkolwiek źródłem obu zjawisk jest występowanie rozmaitych oddziaływań międzycząsteczkowych, adhezja jest zjawiskiem czysto powierzchniowym, podczas gdy kohezja wynika z sił działających wewnątrz rozrywanego lub zgniatanego ciała. http://pl.wikipedia.org/wiki/Kohezja_(zjawisko_fizyczne) / » rzeczownik kohezja synonimy: kohezja, łączność, spoistość, spójność, zwartość http://megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/7568,kohezja / Spójność, kohezja- właściwość ciał polegająca na przeciwstawianiu się rozdzielaniu ich na części; wynika z oddziaływań między cząsteczkami lub atomami tych ciał (sił wiązań chem. w kryształach, oddziaływań międzycząsteczkowych w cieczach); największą spójność wykazują ciała stałe, mniejszą ciecze, prawie zupełny jej brak- gazy; jednym z następstw występowania sił s. jest napięcie powierzchniowe. (Nowa encyklopedia powszechna PWN, tom 5, wydanie p[ierwsze, Warszawa 1996). / Największa z możliwych kohezji na naszej planecie jest możliwa w temperaturze zera bezwzględnego czyli -273 stopnie Celsjusza, nie istnieje tam bowiem żadna energia, żaden ruch, wszystko jest statyczne, nieruchome i niemal nie zmienne. We wszystkich innych warunkach największą kohezję ma zawsze diament. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> RELACJA >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Jest to skromna relacja, bardzo subiektywna, pisana narracją strumienia świadomości. Każdy kto tam był i tego doświadczył na pewno się ze mną nie zgodzi, że było tak jak mówię, stąd oto dlatego było tak jak mówię właśnie. Piszę świadomie w takiej formie żeby zdarzenia te natychmiast zdyskontować twórczo i nie dać się pomniejszyć do skali mimezis, w której się nie mieszczę. Było jak opisuję, roku A.D. 2013... >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> ...Hala Warsztatowa Nowego Teatru, niegdysiejsza hala napraw samochodów MPO
źródło warszawa1939.pl/ miała się właśnie przeobrazić
proj. Dorota Borysiewicz, Andrzej Piłatowski, Andrzej Wyszyński/ http://www.architektura.info/index.php/architektura_polska/z_calej_polski/nowy_teatr_w_warszawie / zmieniając swój wygląd i przeznaczenie, właściwie istniała już w innej funkcji, ale wciąż żywo obecny był kontekst historii i dawnej funkcji
fot. fakt.pl wtartej w teren przy ulicy Madalińskiego w Warszawie jak olej w podłogę jej wnętrza, hala wciąż budziła skojarzenia raczej nie związane ze sztuką
fot. warszawawobiektywie.waw.pl/ a jednak właśnie tutaj i właśnie na styku pomiędzy dwoma stanami i funkcjami obiektu zogniskowała się inwencja Kohezji, nie tylko wystawy ale zjawiska emanacji pewnej rzeczywistości. Moment i temat wzajemnie nałożone na siebie w celu uchwycenia siebie na wzajem. Miejsce w czasie i czas zmiany przeznaczenia obiektu architektonicznego, ale przecież również świadomości ludzi z nim związanych. Właśnie ta świadomość i przemiana dokonująca się w niej była istotna. Ponadto sama kohezja jako włąściwość ciał i zjawisko fizyczne i metafizyczne. Nie będzie to więc sucha dokumentacja wystawy, ale raczej arte-fakt, dokument zjawiska, materiał dowodowy i badawczy w fizyce społeczeństwa, filozofii i in. dziedzinach i obiekt kontekst-ualny w Sztuce. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Zaczęło się jeszcze pod koniec 2012 roku. Grupa studentów Akademii Sztuk Pięknych z Pracowni Działań Przestrzennych prof. Mirosława Bałki weszła do hali byłych zakładów MPO w Warszawie przy ul. Madalińskiego 10.
fot. Tymon Nogalski /był to rekonesans, ich pierwsze dotknięcie miejsca i miejsca dotknięcie ich, zapoznanie
fot. Tymon Nogalski/ sami nie znając jeszcze istotnej swojej roli stali już przed zadaniem, nie uświadomionym jeszcze w owej chwili rozpoznania, ale przeczuwanym, głęboko zgodnie, choć niemoc nazwania może miała istotne znaczenie. Pamiętam owe nieostre wówczas odczucie ścierania, tarcia, rozdarcia, zderzenia, przenikające wszystkich tam obecnych. I tak się stało, że po nie długim czasie powrócili do hali ponownie. Tym razem nie żeby słuchać lecz mówić. Na ustach mieli hasło- kohezja, szukali jej w środku i obok gmachu. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Był dzień wernisażu. Godzina 18 z minutami. Wszedłem na teren Hali Warsztatowej, parking, brama budynku. Przed nią samochód i grupa ludzi. Zupełnie jakby (jak to się wówczas mówiło)coś takiego
źródło tvp.info / tylko jakoś.. spokojniej? Nie wiem, wrażenie "targu" zatarte ale obecne tylko jakoś mniej i w inny sposób. Przed bramą zaparkowany samochód
fot. Mateusz Choróbski / marka Nissan Bluebird. Zgaszony silnik, otwarte drzwi, włączone światła
fot. Mateusz Choróbski / kierowca gdzieś wyszedł. Być może wszedł do hali, ale nie koniecznie. W pojeździe książka
fot. Mateusz Choróbski /tekst tragedii Maurice Maeterlinck zatytułowane The Blue Bird. Echo-(ko)-hezja nazwy,kolekcja, teserakt
fot. Mateusz Choróbski /tragedia o walce z "siłami cienia", samochód- smok, machina wojenna, zaprzęgnięta do walki z cieniem oświetlająca bramę swoimi reflektorami. Ponadto autor i kierowca (Mateusz Choróbski) ukryty w cieniu. Spotkałem go później, opowiadał o tym jak ukrywając się w cieniu zjawił się w tamtym miejscu. Kohezja ciał różnej maści, semantyczna koherencja hiper-tekstualnej gry. Oświetlona brama, blaszana, brzęcząca, ciężka. otworzyłem ją i wszedłem spodziewając się zobaczyć- halę. Tymczasem.. zobaczyłem czarną kurtynę w odległości ok. metra, przysłoniła widok tworząc tunel. Intensywność chwili, przed momentem wywołana natężeniem sprzeczności w jednym zjawisku, samochodu w gotowości do jazdy, ale bez kierowcy wydała się być powodem mojej wytężonej uwagi. Uwagi potrzebnej by nie zignorować i swą ciekawością "hali" nie pominąć owej tkaniny nasączonej perfumami "Comme des Garcons 888"
fot. Krzystof Bagiński /żadnej informacji, tylko kurtyna, wysoko w górę, daleko na boki, zaszyta przez środek, zamknięta aktem zaszycia, obciążona piaskiem, gruba, miękka i pachnąca, czarna. Pachnąca, zapachem perfum, którymi jak wyjawił w mapce wystawy autor- Krzysztof Bagiński nasączył tkaninę by przypomnieć o gospodarzu- Krzysztofie Warlikowskim. Ten reżyser i dyrektor Nowego Teatru, który miał w hali lada chwila rozpocząć swą pełną działalność używał wówczas tych perfum, był to jego zapach. Gospodarz, jakże istotne kto jest gospodarzem, znak pamięci, znak taktu i uwagi na aspekcie jeszcze nie otwartej, nowej treści miejsca. Ale jednocześnie zamknięta brama, sezam, pytanie. Zaszyta, niemal nieruchoma kurtyna i ledwie wyczuwalny tylko zapach obecności aktorów. Tylko tunel, jak otwór od klucza, pozwolił mi się wydostać i wtedy zobaczyłem halę pełną ludzi i obiektów
fot. Anna Jochymek / zwłaszcza tych w bieli trzymających tacki z białymi kupkami. Poszedłem ich tropem
fot. Anna Jochymek / przyjrzałem się. To był cukier.
Fot. Anna Jochymek /kelnerzy często-wali nim gości wernisażu, widzów strapionych ich natarczywością. Widzów wchodzących z nimi w interakcję, grę psychologiczną
fot. Anna Jochymek / lub osaczonych przez ich kohe-niczność bezsłownego niemalże natręctwa
fot. Anna Jochymek / niedopowiedzeń i hex-agonii czujności, chcącej wydobyć się z matni, oswobodzić, oprzeć spod jarzma obszarników co chwila znajdujących sobie nowego gościa
fot. Anna Jochymek / czyżby działających na służbie gospodarza? Niewątpliwie potencjalnie, lecz w praktyce byli to kelnerzy artystki
fot. Anna Jochymek / Ani Jochymek w liczbie 36-ciu
hexagon i liczba 36, przykrywają głębię intymnej historii rodzinnej, lub w głębi jej kryją jakąś być może krystaliczną kontrapunktowość. Hex gr. sześć i gonia gr. róg, kąt.
fot. Anna Jochymek / wszechobecność tych dżentelmenów zaprowadziła mnie w głębiny hali, w jej najcichsze zakątki, introwersję tej budowli postindustrialnej. Zupełnie jak w labiryncie, nie wiedziałem gdzie jestem, czyżby to ślepy zaułek? Przede mną ściana półek, na niej prostokąt książek, fragment Biblioteki Babel?
fot. 951 / wytrącony z regularnej przytomności zbieram w całość resztki sceptycyzmu w tym stanie ślepego kąta, rogu, ściany książek, ślepej sowy, widzącej każdy ruch, oka mistrza ceremonii, demiurga kuratora, dyrektora koncepcji,złożeń, spotkań książek nietykalnych, składników dzieła a nie biblioteki. Zamrożony proces, kohe-tyczność hipertekstum. Wielowątkowa narracja, niby-obraz. Tło polsko- niemieckich związków, intymnia wyrazistości autora "NiemcyPolen" Adama Janisch, intensywna swą szczerością w uniwersum genius loci bohatera odysei po żelbetonowej scenerii półek. Spotkania tytułów i fabuł, związki-znaczenia: "...historia dziejąca się w czasie konstytuuje się jako genesis" (Enzo Paci), o mnie-widzu we śnie, w zamroczeniu, o tym, że może jestem bohaterem dramatu, że reżyser jest a ja pomiędzy książkami, schodzę po drabinie na ziemię, widzę stół, szafę, słyszę głos, spot radiowy http://www.youtube.com/watch?v=enDiC-4HvUYOtwórz materiał źródłowy 36 sekund wglądu, w absurdalność sytuacji. Michał Huszcza przygotował ślad po kimś,studiując pretensjonalność tejże dumnej z siebie. Obskurne wnętrze zderzone z czyjąś znów historią, opowieścią, światem, pokój czyjejś zamierzchłej obecności, wtartej w miejsce, roztartej pomiędzy przytomnością, a chorobliwą otchłanią demonów, i sennych mar, Napoleon ponad tłumem w rumaku macha z reprodukcji 3d, spi(s)kujący narratorzy w radio i tumbr obrazów czyjejś prywatności wystawionej na pokaz,"autoreklamowa perwersja", "przedmiot panem gry""na podobieństwo masek pochłaniających tożsamość aktorów", te przedmioty "pełnią funkcję pochłaniania i oszołomiania interlokutora(nas samych jako podmiotów domniemanych aktantów)""we shall be your favourite disappearing act!"(cyt. spisek sztuki Jean Baudrillard),brak człowieka, który wypełniał/by to miejsce swoim życiem,w ogóle życia, tylko skrawki, ochłapy czyjejś żywej rzeczywistości, brrr, zimno! Wychodzę, dostrzegam węzeł cieplny http://www.youtube.com/watch?v=UyOdbpmA1a8&feature=youtu.beOtwórz materiał źródłowy obiekt zastany, nietknięty ingerencją żadnego z artystów, sam w sobie akustyczny pogłos kohezji, wyraz tego, co czuję, spuszczania powietrza z tej intensywnej intymni i zamroczenia brakiem pewności czy żyję jeszcze, czy doświadczam. Może nareszcie teraz odetchnę i zacznę widzieć ostrzej i opisywać to, co widzę bardziej racjonalnym językiem jak na świadka przystało. Dlatego proszę Was o wyrozumiałość i śmiałość by tej nie oczekiwać ode mnie skoro mam być autentycznym do-wodem kohezji i tych zdarzeń. Widzieliście przed chwilą plamę światła? Też ją wtedy dostrzegłem, chciałem się jeszcze przysłuchać,ale za chwilę podszedłem do niej. To był punkt o nazwie "Cezura", gest Marty Mroczkowskiej wskazujący tak kosmyk jej włosów porzucony na ziemi, smagany wiatrem i narażony na czyjąś właśnie nie uwagę, brak skupienia, co Herbert Read w "Sensie sztuki" określał brakiem swobody odbiorcy, gdy widz nie może dostrzec dzieła, ale ono jest wyraźne, jak refleks padającego przez okna światła słońca
fot. 951 wydarta ze źródła plama światła, jak włosy wydarte z głowy zmagające się z nieswobodną hałaśliwością otoczenia, pełnego odbijających się dźwięków. Jak w studni. Jeden z nich dotarł do mnie silniej, brzmiąc monumentalnym tonem wypływał z małej salki obok. Wszedłem tam, ciemność, puste półki, lampka podświetlająca umywalkę z niebieską cieczą, kapiącą z kranu i wszechobecne "Ave Maria"
\ niebieska ciecz, łzy Matki Niebieskiej, spływające tu, nie do raju, raj w takim miejscu? może ta diwa jest 5 elementem, który łączy fabryczną przestrzeń, półki, punktowe światło, i niebieską ciecz w całość? Głos zmoczył ściany, (do odsłuchania- nie oglądania tutaj) http://www.youtube.com/watch?v=qALZRWja55oOtwórz materiał źródłowy (wersja oryginalna wkrótce) zlew jak wodospad,
fot. 951 tektonika zrównywania się różnic, strach przed zrównaniem się, jak przed śmiercią mnie wzdraga, uczucie kulminacji, kresu, stałości, kohezji w punkcie krytycznym, linii doskonale poziomej samotnie osiadłej, opuszczonej. Wyszedłem. Wówczas dostrzegłem przed sobą metrów kilkanaście bramę, taką jak przy wejściu, chociaż nie tą samą, ale jednak- może to rzeczywiście historia widza w jaskini twórcy? Brama pełna (od)plamionych, startych kręgów
fot. 951 "Klimaks" Sebastiana Kroka rozpuszcza ścianę czasu, śladów treści odchodzących w przeszłość, kontrolowanym ruchem cyrkla o średnicy łokcia, toczonego z gestu, jako wyraz-obraz-żeń, ran zadawanych miejscu. Klimaks to wg. internetowej encyklopedii wiem- ostatnie, stabilne stadium sukcesji roślinnej, będące wynikiem równowagi pomiędzy czynnikami biotycznymi (roślinnością) i abiotycznymi (głównie klimatem i glebą). Tutaj jest to zdaje się moment ścierania tejże gleby klimatem obecności autora. Przygotowanie do nowej roli środowiska przez organizm o cechach podobnych temu, który ma je za chwilę zasiedlić. Oczyszczenia? Starcia! Tak docieram tocząc krąg od drzwi do drzwi podobnych, bez kurtyny, otwartych, zapraszających,po drugiej stronie ran zadanych rozpuszczalnikiem, opatrzonych bandażem tekstu
fot. 951 / pełnego cierpienia i głuchej nieznającej zrozumienia przez świat narracji osoby ukrytej i samotnej, gdzieś w kącie i cieniu, między tekstem a okienkami wydartymi z niego. W rurach płynie płacz http://www.youtube.com/watch?v=0Ay_sXehU18Otwórz materiał źródłowy a w maszynie głos skrzypi rdzennym bólem doświadczeń, starzenia, starzenia, powtórek, kółek, nawracających cierpień, jedynek, plaśnięć o ścianę, na ścianę skierowaną kredą odliczając przyszłość w wynik druzgocącego starcia z nieuchronnym zniknięciem w bezdech. Zawarta tutaj przez Marcina Kossakowskiego samotnia arcy-metafory maszyny ciała poruszanej resztkami płynów, tajemnicy natchnień, dogasających, choć tak obecnych obok, to jednak gdzieś za ścianą, czy też w ścianie,innej kondygnacji,racji,czasie.. Smutek i żal, współczucie, pokora, zamyślenie, wycofanie... Opuszczam kohe-zję osamotnienia szukając ludzi i słyszę swoje imię. Syreni głos wołający mnie za kratę http://www.youtube.com/watch?v=aL_x5uotn2cOtwórz materiał źródłowy głos Anny Kasperskiej, "Vocativus" gdzieś między pustymi regałami. Wspomnienie leżanek, półek, skojarzenia tortur, głos namiętny, uwodzicielski, dodatkowo ukryty uwodząco i te bezpośrednie nawoływanie. Kolejnych imion. Męskich i żeńskich. Imiona tych, których się tutaj spodziewano..widzów i mnie.. widza. Zapraszający żeby odwiedzić, powrócić, czy też się wprowadzić na jedną z przegród, skatalogować, zespolić. Odwracam się w kierunku drzwi, kraty, kolczaste druty, maszyna do ściskania, drzwi jeszcze otwarte, rozwielitko. Wychodzę. Za rogiem spotykam ukojenie, pościel własnej duszy, domek z "piór gęsi białych"
fot. www.michaldabrowski.com / Obłoki, po tym wszystkim, obłoki oswajają moje zagubienie. Wszystko to dzięki Marcie Mielcarek, artystce, która tutaj akurat zobaczyła swój domek, wypchany puchem jak poduszka, tutaj na skraju tej strefy hangarów, ukrytej intymnej strony hali, którą właśnie opuszczam, bo przede mną znów przestrzeń, tutaj gdzie się spotyka intensywność kohezji z jej niedotkliwą nikłością, przytłumiona przez tłum i przestrzeń. W kohezji kohezji chciałoby się powiedzieć jest pokój iluzorycznie wypchany piórkami ptaków. Ich ślad był przyczynkiem jakby były przecinkami przed takim ich zgromadzeniem. Spójka bieli w oknach, ciepłej odwróconej sytuacji codziennego widoku zimy. To również gniazdo dla ptaków w tym ich (nie)naturalnym schronieniu przed miejską maszyną, azyl ptako-widzów. Podobno drzwi były tam uchylone dla nich. W środku natomiast ciepło, dzięki temu przytulnie, ale jakoś głucho, jakby obnażenie tych, którzy igrali ze mną- widzem
fot. 951 Poznając ich tajemnicę czuję żal, że to już koniec, że wszystko jasne,i że już pora na sen, ale nie. wychodzę i widzę halę, otwartą piersią żelbetonowych ramion. I wydech węzła cieplnego w tyle głowy mojej obraca spokój i opanowanie. Mogę teraz opisywać rzęsiście rzeczowo, fizycznie. Tu gdzie stałem patrząc tak wtedy w tym teraz, w tym gardle kohezji, pomiędzy jej stopniem wyrazu, miał miejsce performance Marceliny Jarnuszkiewicz. Opowiadał o przeganianiu chorób, obsesji natręctw, nie stawaniu na kostce brukowej opisanej dźwiękiem, tonem, don-kichot-erii odczarowań zabobonnych rytuałów, sztuczek i remediów na nieokrzesane, nieopisane neurotyczne przejawy witalności. Gestykulując i wykonując szereg takich neutralizacji artystka przybliżała aspekt leczniczej właściwości kohezji, jako przeciwieństwa rozbicia psychicznego. To działanie czeka na swoją dokumentację. Obok, skoro już wyszedłem z wnętrzności ko-hali zobaczyłem destrukty, porozbijane struktury, nie chciałem na razie ich dotykać i za pęknięciem w posadzce, które łączyło je z czymś, co rozbitym nie było dotarłem do tego właśnie zabiegu audio-wizualnego
fot. 951 półki, pół pełne balonów wydechem w tej instalacji zat. "Jak długo potrafisz zatrzymać oddech na wydechu" retorycznie bezpytał tak Norbert Delman. Obsiane na regale księgozbiorów, pełnym wnęk o różnych wielkościach, klasyfikacjach i zawartościach powietrza http://www.youtube.com/watch?v=y5xbe40crvQOtwórz materiał źródłowy powietrze w i wokół i wydech, który już dobiegał końca po moim wyjściu z tamtej części ko-hali skąd wzięto te szafki, przeniesiono i ustawiono tutaj, jakby żartując sobie z syt-uacji pozorności wyjścia poza kohezję hali w tym jej wyrazie echem wsuwającym w mały przedziałek na ludzki dech z piersi
opiecz-ętowanej sygnaturą przeznaczenia, kaf-el-k i ludzkich sił oporu wobec systemu porów, a wszystko wchłonięte przez video zapis mający uwierzytelnić przepis na wypis, syg-natura naparstka. Za plecami poczułem wtórujący gest podpisu, "K",
fot. 951 przypomniało mi się takie "i" w Lublinie na ścianach sprayem, lecz tu Karol Kaczorowski posłużył się sadzą. Niby odcisk dłoni, lecz zbyt mocno obliczony, obrysowany, oddarty ze swej natury sygnał by być w pełni syg-naturalnym odbiciem tego, co chciało przez jego wykreślenie zacumować w pamięci, zakotwiczyć, osiąść, jakby to, co nie-nazywalne łaknęło określenia by nie zniknąć zupełnie. Nazwać człowieka nie sposób, tylko jego trwanie zapewnia mu sens, nazwać można chyba tylko przedmioty, rzeczy, nie ludzi, choć to pragnienie jest tak żywe jak sam człowiek. Sadza rozsypująca się z wiatrem fali widzów przybliżyła mnie do "Śladu kurortu"
fot. 951 /gdzie Agnieszka Sobczak wcelowuje proustowską magdalenkę, swoje wspomnienia, spreparowaną tutaj z liny, lakieru, lodów waniliowych i papieru
fot. 951 / opadajacą niby lina z nieboskłonu, pod ziemię, gdzie topnieje pod związującym cały budynek węzłem cieplnym
fot. 951 / w ciepłe lody spływających do kanału wspomnień, tam gdzie dokonywano naprawy podwozia, kiedyś na śmieciarkach a dziś na realnych być może maszynkach zapomnienia- dewaluujących się idei i wartości post-naprawczej neo-post-moderny. Tam bujają się jak bojki na rzece Demo-kryta/ej kirem powierzchowności wszelkich tuneli i pod-gruntów
fot. 951 / jak paciorki modlitwy o resztkę pamięci, pamięci, ulotnego sensu i tętna, naprzemian wdechem i wydechem, oddalenia i zbliżenia światła w barwach czerwieni i niebieskości. Tym duktem dochodzę głosów, które beztrosko ulatują z sali obok. Cztery ekrany, zsynchronizowane w podbijaniu swojej treści emitują wypowiedzi jej mieszkańców. To "S-Tarcie", nie ich ze sobą, choć może również, ale przede wszystkim anatomia ścierania się, starć, walk ulicznych, agresji, która u tych bohaterów jest wybuchem nieposkromionej energii, ślepo-działaniem, marnotrawstwem elan witalności młodych mężczyzn http://www.youtube.com/watch?v=QFnh9-7a5nUOtwórz materiał źródłowy zapytanych o kilka prostych rzeczy, zaprojektowanych by skupić na s-tarciu
tym sposobem z rumieńcami radości na twarzach tych mówców, mogących bezkarnie opowiadać o swoich fascynacjach i lękach, i właśnie na tym styku lęku i fascynacji wynurzam się z owej sali przechodzę obok okna, na którym gumą zapisano drukiem co następuje- "To i Owo", a zamiast i widzę filar łączący okna jak na załączonym obrazku
fot. www.michaldabrowski.com / co to i owo znaczy.. może znaczyć tak wiele, w tak nie wielkim geście
fot. Anna Bajorek tyle siły uderzeniowej tego tak tu ujętego zwrotu działa jak mirror wnętrzo-zewnętrzny, skrzydła z takim rozmachem minimum,że widzę co jest istotą, lub przynajmniej bliskotą aktualim- lęk i fascynacja- te, zjednane w architekturę faktu, lub aktu ukazują mi widmo gestu współczesnego artysty, gdzieś spomiędzy tych dwu, czasem bliżej czasem mniej spójnie w częściach, za pomocą przesmyku w prze-smyczkowy koncert, takie lotnisko semantycznych startów. Odwracam się szukając samolotu i oto stoi '"Untitlet"Dimensions variable . Carboard and tape' dwu-skrzydłowiec.(dokumentacja wkrótce) Jak wiele mieści się pomiędzy dwoma tekturowymi kątami mocowanymi taśmą klejącą i jak daleko można tym dolecieć? Wtedy nie wiedziałem jeszcze dokładnie, nie widziałem paliwa, czym jest paliwo w takiej sytuacji. I wtedy w tym ogrodzie maszyn usłyszałem trzask, w pokoiku obok, który był ślepo kończącym się korytarzem, drzwi zblokowane w nim monitorem transmitującym rozwibrowany kieliszek smagany bruzdami haseł z rodziny slangów i wulgaryzmów pomieszanych z żalem i wyrzutem w kielich goryczy w wielu procentach zmieszanej z alkoholem, w tym "Kohezja(Laboratorium)" eksperymentowano nad trwałością szkła pod postacią kieliszka i trzeźwością oczu uwolnionych spod jarzma tego, co zabronione i nakazane pod znakiem nadania im roli sprawczej i decyzyjnej w tej tłukącej gestii http://www.youtube.com/watch?v=rP1s_baH1-wOtwórz materiał źródłowy dyskusja toczyła koło na forum, wracając ze zdwojoną siłą cyklicznie rozpryskując kieliszek w drobny mak, zostawała tylko nóżka i może jakaś kropla na dnie. Kohezja odczarowana stosem zaklęć. Wyszedłem trochę pod wpływem si-tego w mikro-bombę buntu i dotykając kącikami oczu motoru, na którym w mojej wyobraźni kursował po tej hali Tymon Nogalski z piskiem zostawiając syntetyczne ślady opon na oleistej posadzce do granic tarcia i ciepła, krytycznej wątpliwości czy olej pokrywający całą posadzkę hali nie zajmie się ogniem, w ten sposób chcący ochłodzić węzeł cieplny atmosfery zbliżyłem się do sąsiedniego regału, znów pustego, na półkach można było znaleźć miejsce dla siebie itd. ale nie wszędzie. Był sobie tam taki zabukowany metr półki przez Michalinę Ludmiłę Musielak przy pomocy telewizora, doskonale wpisującego się w oczywiste miejsce, zdolne zainteresować i zintegrować każdego kto jak okiem sięgnąć mógł był znajdować się w hali. I wszędzie z niej było właściwie widać ten mały telewizor, a w nim "Pani Krysia" http://www.youtube.com/watch?v=bcnOUhOwCswOtwórz materiał źródłowy Piękna owa starsza osoba opowiadała o społeczności żydowskiej niegdyś bogato obecnej w naszej kulturze i krajobrazie, o ich tragedii. Mówiła z przejęciem, co chwila przejęta na przemian nigdy jednostronnie, zawsze stroniła do, nigdy od ciągle wartko i wieloznacznie, jakby o wszystkim z uczuciem. Mówiąc tak ukrywała sedno sprawy, nie sposób rozstrzygnąć o czym mówiła, ale przejawiała w tym duży stopień spójności, istny model badawczy, żywo obecna w tym obrazowaniu Pani Krysia- wspominała. Po seansie odwróciłem się i oczom moim ukazał się skłębiony klekot ze spinaczy i kleju "Wspinacze"
/ którymi Marcin Bednarczyk pnie się po środku przestrzeni do granic kohezji. Ciekawy musiał być moment, gdy już nie w-spinały się ze sobą owe drewno-sprężynki do wieszania bielizny. Być może do naga de-konstruuje to właściwośc kohezji, która jednak ma swój zakres, obszar, pole oporu, cicha inklinacja puszczona wiatrem jak ta fama o uchu spinki przez które można przejść uwagą
pict. Dominika Olszowy, Maria Ewa Toboła, Anna Miczko / tymczasem jak widać było wielkości czubka igielnego, stąd oddaliłem się w stronę 'Untitlet, wooden triangles'- wehikułu trójkątów przybitych w półkulę
fot. 951 / trójkąt jako pierwsza figura geometryczna, pierwsza płaszczyzna, 2-gi wymiar wyrosły z pierwszego- linii i dążący do 3-ego bryły, której pierwszym objawem i owszem może być półkula, choć równie silnie czworobok, złożony z trzech ścian trójkątów równobocznych, jednak półkula też świetnie nadaje się by być między wymiarowym wehikułem, drewnianym, syntetycznym szkieletem wzrostu, jak punkt złotego podziału piramidy, komnata sarkofagów, w których tak rzadko znajdowano mumie. Chciałoby się wejść ale ściany są jak krata uniemożliwiając doświadczenie tego potencjału. Twórcze przymuszenie materii do posłuszeństwa tworzenia kształtu obcego jej właściwościom, materią były trójkąty i są wciąż bo jako takie materią właśnie w jakimś novum tamże tak u-silnie. Obok usłyszałem szorowanie, znów obrót o 180 stopni, spojrzenie i nic. Jakiś szmer wtarty w przestrzeń, starty z nią w jedność spójny i grzeczny, coś jak szorowanie, wytężony wzrok pozwala uchwycić działanie Justyny Misiuk o nazwie "mydło" http://www.forum.com.pl/oferty/xq9f1ldz/zdjecie.php?idzdjecia=1604267, tytułowym artystka czyściła fragmencik hali, tarcie, ścieranie, czyszczenie, niezatarte wspomnienie dźwięku w tle, konkretny drone ustawiony pod ścianą, kwestia wcierania w pamięć przy pomocy metafor- mimet-yki gestu. Następnie zbliżyłem się do rozsypanej cieczy stałej w galarecie pomiędzy dwoma kątami drewien
fot. 951 /ten "Tota" destrukt kubika z żelatyny, na całe szczęście nie trząsł się kształtem ludzkiej poświaty formy, byłoby to bowiem doświadczenie bolesne. Rozpadł się w gluty i rozgliździł po podłodze tworząc statyczną plamę ociekającą resztkami soków wyciśniętych z kości wydzielając zapach, cichym szeptem wdzierający się we wszystkie pory, zapach miazgi i do szpiku rozpylenia krystalicznej spójności szkieletu żywej istoty. Głos o dotknięcie istnienia z szacunkiem godnym tajemnicy, dzięki której w ogóle ktokolwiek może otwierać swe usta.
fot. www.michaldabrowski.com /tam kohezja jest spójnością niebotycznej intensywni semantyk- fizycznej niepokorni umysłowo materialnej brei, która budzi wstręt i wkręt za razem, lęk i fascynację, lęk w płaszczyźnie myślokształtów, odczuć i zamyśleń, fascynację w instynktownej cielesności pędów i agresji. Psycho-metafizyczne i psycho-fizyczne tarcie w nas samych. Tylko rzucona na ziemię masa o nie znanym przeznaczeniu, wypakowana z kubika rozdzielonego na pół, a na przeciwko w dali koherentny kształtem kątów, niby dom na obcej ziemi, pozornie osiadły, tekturowy potwór nabiera oleju z posadzki zapomnienia i podnosi znaczeniowy wzlot ponad to, co można sobie upiąć w wyobraźni. Stojąc jednak na oleju w głowie, gdzieś z tyłu poczułem czyjeś kroki. Nim zdążyłem się obrócić wpadłem na siebie, który porwał mnie i zespoił ze sobą tak, że równym krokiem wpadliśmy w oleistą masę zapowietrzonych zwilgotniałych kości. Nie wierzyłem, że to prawda, ale rozbieg jaki był potrzebny do kopnięcia piłki przez tego, o którym mówił ten drugi ja podczas swojego występienia przed nie małą grupa ludzi, przyczynił się do tego wypadku. Szybko otrząsnąwszy się, nie otrząsawszy już z siebie tego drugiego, z którym złączony podbiegłem do piłki, stojącej 5,5 metra od linii bramki w sferze hipotetycznej. Demonstrując jej lot ukazałem dystans i różnicę sił nacierających na siebie wzajem jednostki i masy, a także sfery dramatu z technologią. Słowem kula wystrzelona przez dramat powstrzymała atak napastnika systematyzacji. Polała się strużka krwi padając na skorupy formy. (dok. http://wyspastan.blogspot.com/search?updated-max=2013-02-02T18:25:00-08:00&max-results=7 - opis w poprzednim poście) Czysta konkluzja i bilet wyjścia z tego spektaklu nie stawszy się robotem, dzięki czemu, dzięki niemu właśnie. Był wyzwaniem. Do tego pozdrawiająca "kohezja gestu" niezależnej ręki rozdzielając palce swej drugiej dłoni pokrytej czerwoną farbą oznajmiła ląd fravarthi http://www.youtube.com/watch?v=ZCNtQwo49tgOtwórz materiał źródłowy później 313 powoli odrywał rękę od ściany, pozostawiając odcisk
i szalupą jeszcze już na after party odcisk pocałunku
fot. Marcin Morawicki /w dźwięku na słuchawkach bez przytupu w instalacji dźwiękowej Marcina Morawickiego
gdzie intymność i realność hali ludzkiej głębi już do reszty wypadła z worka sił oporu strojąc się w halkę i szelki
fot. Marcin Morawicki /w tym dys-pozy-kons-tansie uśmiechem zakręciłem w stronę wyjścia. Wyszedłem z wystawy z poczuciem, że ktoś ją dobrze zaplanował konceptem, ale ten scenariusz konfrontowali widzowie. Kohezja między nimi i artystami jest warunkiem sztuki. Oczy wielkiego brata pod okiem wielkich braci oglądanych przez wielkiego brata na tacy wielkiego po raz kolejny itd. tak, że to, co pozostało nie daje się już katalogować, jedyne co pozostaje to ożywczo tworzyć z tego jak z gruntu, jak z ziemi, w kohezji spójności z rozbiciem, by nie zastygnąć i by się nie rozpłynąć w niebyt. uczucie katharsis poczuciem kohezji- remedium na redundację. Kohezja- modus vivendi wystawy, trwa zawsze i nie spełnia się nigdy. Wychodząc z tym poczuciem i ożywioną pamięcią, odniosłem się z szacunkiem i uznaniem w swoim wspomnieniu do wszystkich Artystów, Kuratora wystawy prof. Mirosława Bałki i jego asystentki Karoliny Kubik oraz producentki Agnieszki Warakomskiej, władz Nowego Teatru z dyr. Krzysztofem Warlikowskim na czele oraz do wszystkich którzy byli tam obecni i pełni uwagi.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Zachowany zapis: Bez tytułu w źródle

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

KOHEZJA Instalacja wizualno-semantyczna Oskara Chmioły pokazana w ramach wystawy "Kohezja" w Nowy Teatr, w Hali warsztatowej przy ul Madalińskiego 10/16 w Warszawie, która odbyła się w dn. 24-30.01.13 wystawa studentów Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> ^-Sztuka, filozofia i semantyka, analiza i interpretacja-^ Część semantyczna i dokumentacja >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Sztuka(inspiracje i punkty wyjścia): >Filmy- Crash, Podziemny krąg, Electroma/ Konferencja naukowa Futbol w świecie sztuki 2011r/ www.muzeum sportu.waw.pl/pilka – „Piłka nożna w sztuce polskiej”- wystawa internetowa/ sztukapilki.pl- strona o tej tematyce/ Jain Robertson- „Mur/ Równowaga” 1980, performance/ Boccioni- dinamismo di un futbaler/ Malewicz- realism futbolista/ Baumeister, El Lissitzky, Rodchenko, Picasso/ Sosnowski, Harun Farocki, Mariano Ronaldo Goni, Deborah Sengli/ Holger bar, Andreas Gursky/ portret XXI wieku, Zidane- Douglas Gordon, Philippe Parreno/ Bertrand Lavier- dekompozycje pola gry/. Kohezja jest rozwinięciem, pogłębieniem i kontynuacją, zaprzeczeniem i inklinacją, syntezą i pytaniem wobec. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Filozofia I Taktyka gry "Wolność nie polega na tym, żeby robić to, co się chce, ale żeby chcieć tego, co się robi" zasłyszane/ “Człowiek jest wolny, gdy nie podlega nikomu tylko prawom” Kant/ Żeby mogła istnieć wolność, koniecznie musi istnieć brak wolności. Gdyby nie istniało zniewolenie, wolność nie miałaby prawa bytu. Wynika stąd, że wolność więzi samą siebie. Prawdziwa i nie skrępowana wolność mogłaby istnieć tylko w jakimś innym świecie, w którym nie była by niczym szczególnym, wyróżnionym, ani nawet nazwanym/ „Światło bramki zastąpiło Światło wiekuiste” Różewicz/ „Życie jest liczbą(..), futbol także jest liczbą” Walery Łobianowski/ „Dwa fundamentalne elementy taktyki to: współpraca i różnorodność” W. Łobianowski/. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Semantyka Semantyka miejsca i kontekstu implikuje dwa światy- technosfery i drama sfery. Technosfera to całokształt sztucznie uformowanych praw i instrumentów koniecznych do funkcjonowania Państwa i wszelkich struktur politycznych, natomiast drama sfera to indywidualna przestrzeń życiowa jednostki związana z dramatem istnienia. Semantycznie można przedstawić te dwie sfery za pomocą dwóch kul o różnej wielkości. Większa dla technosfery, jako całości świata, wykonana z żelaza, metalu, części maszyn i procesorów, lub z betonu, nie koniecznie cała,może też jako forma,skorupa, druga mniejsza kula to obraz drama sfery wykona z krwi. Alternatywnie obie kule- większa w kolorze czarnym i mniejsza w kolorze czerwonym mogłyby być całkowicie abstrakcyjnymi formami, bez inklinacji wewnętrznych w formie. Dwie kule jak dwie cząsteczki przyciągane prawami kohezji na styku linii bramkowej są wyrazem kompromisu i zderzenia. Kompromis technosfery uwzględnia potrzeby jednostki, a kompromis jednostki respektuje prawa technosfery. W zdrowej relacji siły te wzajemnie się wspierają. Pytanie które zostaje postawione to pytanie o kohezję człowieka i technosfery. Tylko w takich warunkach jest możliwa spójność. Instalacja jest obrazem skali trudności osiągnięcia tego celu. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>CZĘŚĆ WIZUALNA INSTALACJI>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
fot. dzięki www.michaldabrowski.com
fot. 951
fot. 951
fot. 951 >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>CZĘŚĆ SEMANTYCZNA INSTALACJI>>>Analiza i interpretacja Kohezja, etymologicznie (gr. kohezis) oznacza spójność. Implikuje ona opór, który cząstki stawiają siłom oddziałującym z zewnątrz w celu utrzymania spójności wewnątrz danego układu. Kohezja jest więc pewną wewnętrzną zasadą, która jest warunkiem sprawnego funkcjonowania każdego systemu. Żeby coś mogło działać musi cechować się odpowiednio dużą kohezją. Być może złote proporcje, których używali starożytni grecy były tego najznamienitszym wyrazem. Przejawiało się to w np. takiej właściwości schodów podległych zasadzie złotych proporcji, że wspinaczka po nich na dużą wysokość nie męczyła nóg człowieka, który się po nich wspinał. Dla Pitagorejczyków miarą wszystkiego był człowiek. Antropocentryzm cechował również świadomość humanistów epoki renesansu , czego obrazem jest człowiek wpisany w koło i kwadrat Leonardo Da Vinci. Wysokość człowieka była miarą dla Le Corbusiera przy wyznaczaniu wysokości pomieszczeń w jego „maszynach do mieszkania”. Często stosowano miarę człowieka dla organizacji życia. Była warunkiem spójności, oporem przeciwko chaosowi. Opór kojarzymy dziś często ze zjawiskiem społecznym, przeciwdziałającym odgórnym regulacjom życia jednostek. Czym innym jeśli nie miarą ludzką odmierzać społeczne i polityczne relacje? Trudno mówić o kohezji w tak złożonym środowisku jak współczesna cywilizacja, czego głównym powodem jest różnorodność wynikająca z przynależności do rozmaitych tradycji kulturowych podległych jej narodów. Sama cywilizacja współczesna nie cechuje się wielką kohezją, czego dowodem są liczne wojny w wielu zakątkach świata. Istnieją próby wprowadzenia ogólnej zasady kohezji dla całego świata pod postacią Rządu Światowego. Im większe są jednak te starania, tym większy jest opór społeczeństwa. I tutaj mamy do czynienia z paradoksem: w jaki sposób społeczeństwo może stawiać opór przeciwko kohezji, która musi być jego warunkiem? Innymi słowy po co wprowadzać kohezję tam, gdzie ona już jest? Kohezja jest niewątpliwie prawem, które trzeba zrozumieć, a nie błędem, który należy usunąć. Jest siłą zdolną uczynić z dowolnej odrębności suwerenną całość, wzbogacającą świat. Warunkiem istnienia czegokolwiek.
fot. 951 Kohezja trwa wewnątrz każdego istniejącego bytu i tkwi uśpiona w każdym potencjale. Doskonałym przykładem jest Piłka Nożna, istniejąca bodaj od prapoczątków ludzkości, emanacja ludzkiej psyche. Jako taka istniała przez całą znaną historię, od Meksyku i Ameryki Środkowej, przez Chiny, po Europę, gdzie 8 grudnia 1863 roku w londyńskiej Tawernie Wolnomularzy, grupa dżentelmenów nadała jej kształt, który znamy dzisiaj. Można powiedzieć, że wydobyli tkwiący w tej grze potencjał kohezji, ustanawiając zasady gry w piłkę. Od tamtego czasu piłka stała się najpopularniejszym sportem świata. Czym jest owa tajemnicza kohezja, siła stanowiąca o potędze Piłki Nożnej? Piłka Nożna to jedyny sport zespołowy, którego boisko nie posiada stałych wymiarów. Szerokość i długość boiska nie ma w tej grze największego znaczenia, decydujące natomiast są wielkości pól bramkowych i środka boiska. Bramka do zawodowej piłki nożnej ma stałe wymiary 732/244m, grubość ramy to 12 cm pole karne ma 5,5 m, średnica piłki to 22 cm. Średnica okręgu na środku boiska wynosi 18,3 m. W polu karnym znajduje się miejsce, z którego wykonuje się rzuty karne. Ten punkt jest również środkiem okręgu o średnicy 18,3 m, takiego samego jak ten na środku boiska. Fragment tego okręgu wystaje poza pole karne i ma dziś tylko symboliczne znaczenie, nie stanowiąc praktycznego pola gry. Kiedyś na tym obszarze bramkarz mógł łapać piłkę. Gdyby dorysować brakującą część tego okręgu, koło które uzyskalibyśmy w ten sposób nie stykałoby się z linią bramki, odległość jaka dzieliłaby okrąg od linii bramkowej wynosiłaby ok. 18,3cm. W piłce nożnej dwie drużyny po 11 zawodników grają jedną piłką. Celem gry jest strzelenie bramki przeciwnikowi i utrzymanie przewagi bramek przez 90 minut. Każdej z dwóch bramek broni bramkarz poszczególnej drużyny. Wielkość bramki i pola bramkowego stanowi maksymalny zasięg bramkarza. Wielkości te wynikają z fizycznych możliwości bramkarza, tym samym ciało i dynamika bramkarza jest miarą pola bramki. Jest to obszar ludzkiego oporu. Średnią wysokość bramkarza, dla której przyjęto te zasady trzeba wyliczyć matematycznie, nie podaje jej bowiem FIFA ani UEFA uznając za nieistotną choć jak stwierdziliśmy podstawową. poprzeczka= 732m słupek= 244m pole karne= 5,5m 732/2=366 244/2=122 5,5+183=732 (poprzeczka) 366/2=183 122/2=61 122+61=183 Widać stąd wyraźnie że liczba 183 łączy w całość wszystkie pozostałe. Możemy to w tej chwili co najmniej założyć. Jeśli nam to nie wystarcza poprzyjmy to wymiarami pola gry, mianowicie- średnica okręgu na środku boiska wynosi 18,3 m, średnica okręgów, których fragmenty wystają poza zewnętrzne pole karne wynosi 18,3 m, a środek tychże wypada w miejscu skąd strzela się rzuty karne, notabene środek wypada w odległości 11m, czyli 5,5x2. Gdy poprowadzimy ten okrąg w stronę bramki nie zetknie się on z linią bramkową, ale dystans jaki będzie je dzielił to 18,3 cm. Możemy więc śmiało powiedzieć, że boisko do gry w piłkę nożną, a także interesująca nas bramka zostały wyprowadzone dla średniej wzrostu człowieka, która wynosi 183 cm. Skupmy się teraz na napięciu pomiędzy bramkarzem a napastnikiem. Źródłem tego napięcia jest piłka. Jeżeli postawimy tą ostatnią na wysokości pola karnego, czyli doprowadzimy napięcie do punktu krytycznego to pojawia się zagadnienie zależności tego jak trudno bramkarzowi bronić w tej sytuacji do tego jak trudno napastnikowi trafić. Stosunek ten można wyrazić jako optyczny stosunek wynikający z perspektywy zbieżnej, jak również, co wykażę później odnaleźć w samych liczbach. Perspektywiczny stosunek:
(obraz pokazuje proporcje w skali) Bramkarz na linii bramkowej, piłka na linii pola karnego, napastnik 183 cm za piłką, gotowy do strzału. Napastnika od piłki dzielą trzy kroki w tył, czyli długość odpowiadająca wysokości jego ciała, potrzebna do uzyskania wystarczającej siły strzału. Gdyby poprowadzić dwa trójkąty- jeden od punktu, w którym stoi strzelający do podstawy i poprzeczki bramki, i tak samo drugi stawiając bramkę w miejscu, gdzie stoi strzelający, uzyskamy proporcję. Mianowicie dla strzelającego piłka będzie wydawać się większa-będzie miała 93 cm średnicy, a dla broniącego mniejsza- 2,8 cm średnicy: Naturalnie można by podejrzewać, że jest to wymiar nie precyzyjny, stąd pomińmy fakt, że w praktyce gry precyzja matematyczna schodzi na dalszy plan i przeanalizujmy prostą stałą. Jaki jest podział odcinka na złotą proporcję w przypadku długości poprzeczki i jaki jest złoty podział długości słupka bramki: Poprzeczka Słupek 732 244 452/280 151/93 Mniejsze części z tych proporcji dają nam cyfry, odpowiadające obliczonym proporcjom przeskalowanych piłek. Natomiast większe części tych proporcji pokrywają się z wielkościami piłek, kiedy długość rozbiegu zawodnika zostaje zminimalizowana do minimum. Czyli 2,8-93 to wartości wyprowadzone dla strzału z rozbiegiem, a 4,52-151 to wartości wyprowadzone dla strzału bez rozbiegu. Bierzemy pod uwagę wartości 2,8 i 93 ponieważ bez rozbiegu i nawet wymachu nogi nie ma mowy o strzale. W ten sposób mamy już wszystkie dane i wiemy jakie dwie średnice piłek zderzymy ze sobą aby uzyskać liczbę kohezji Piłki Nożnej. Te dwie średnice są wyrazem bardzo wielu zależności między
(obraz pokazuje proporcje w skali) broniącą się a atakującą siłą, jednostką a ogółem, systemem, światem zewnętrznym. Nazwijmy te dwie sfery od ich cech techno-sferą i drama-sferą: 93/2,8=33(i 2 w okresie). 33 razy większa jest piłka dla napastnika niż dla bramkarza, i jest tak niezależnie od tego z kąt napastnik strzela. Liczna kohezji piłki nożnej (33) jest wartością abstrakcyjną dopóty, dopóki nie przypiszemy jej znaczenia. Symbolizuje napięcie, spójność potrzebną do działania maszyny-spektaklu, któremu na imię Futbol. Relacja większej kuli do mniejszej, jednostki do ogółu to wyraz sił przyciągania i odpychania, ataku i obrony, to punkt krytyczny, samo organizujący się stan metastabilny, w którym drobna nierówność, czy szum określa wynik relacji, wspaniale opisuje to Philip Ball w swojej książce „Masa Krytyczna”. Takim stanem krytycznym jest zero absolutne, czyli minus 273 stopnie Celsjusza; notabene 33(kohezja)razy minus90(upływający czas gry)= -273 >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Jeden z największych trenerów w historii tego sportu, traktujący futbol matematycznie Walery Łobanowski zrewolucjonizował taktykę piłkarską poprzez konsekwentne rozwijanie dwóch fundamentalnych elementów: współpracy i różnorodności. Taktyka ta jest dzisiaj podstawą gry w piłkę. Współpraca i różnorodność- przyciąganie i odpychanie, dwie wielkości piłki, napastnik i bramkarz- wszystko to a może więcej zawiera się w liczbie 33. Znaczenia tej liczby i jej występowanie w świecie można traktować jako możliwe interpretacje mojej rzeźby. Według Kabaływ wieku 33 lat mężczyzna jest najpiękniejszy tu, na ziemi, kobieta wieku 30/31 lat. Pentagram (łatki piłki są najczęściej pentagonalne w liczbie 32, można powiedzieć, że człowiek kopiący piłkę symbolizuje 33) obrócony o 33 stopnie obraca swoje bieguny. 33 oznacza w Kabale stan Gmar- naprawy, łaty (Gmar Tikun- końcowe naprawianie, moment w którym Bóg ofiarował ludziom kabałę jako system naprawiania świata. W 33 rozdziale księgi liczb mowa jest o ustanowieniu przez Boga miejsca i granic Ziemi Obiecanej. Marcela Eliade wyróżnia 33 religie świata, w numerologii oznacza Świadomość Chrystusową, jest liczbą altruizmu, harmonii, wyrozumiałości, sprawiedliwości, tolerancji, wiedzy, spełnienia, w 3300 r.p.n.e. powstał monoteizm (Echnaton), 33 jest liczbą diamentu wg. Geonumerologii (diament ma największą kohezję), liczba Gwiazdy Dawida, w szamanizmie 33 jest liczbą patrylinearyzmu, Hipolit wyróżnił 33 systemy gnostyckie, 33 jest liczbą Crores- 33000000 bogów w Hinduizmie i sposobów na ich poznanie, w książce „od Vedy do Platona” Ernest G. Mc Clain opisuje swój tzw. „kod ideału” 30/60, są 33 spółgłoski w hindi i sanskrycie (dewanagari), głoska OM brzmi jak 33 w dewanagari, 3.33 fragment Yoga Sutra- „intuicja daje wgląd”, wg starożytnych nakazach architektury w Indiach ołtarz musi być wykonany z drewna pokrytego mosiądzem wiązanym w 33 miejscach i być zwieńczonym flagą z 3 wierszy( co ma symbolizować 33 kości kręgosłupa i 3 „etapy duszy”), w buddyzmie występują 33 postaci bogini miłosierdzia i współczucia Kuan Yin, w buddyjskiej opowieści Kukuripa mówi się o 33 bogach niebios, są 33 świątynie i miejsca pielgrzymkowe w Junrei, która jest jedną z dwóch form buddyzmu w Japonii, są 33 filary świątyni Sanjusangendo skrywającej 1001 posągów bogini Kannon, Kannon Bothisatwa ma 33 zadania w celu osiągnięcia zbawienia (opisuje to Sotra Lotosu), według jednej z legend było 33 Archatów szerzących buddyzm, 33 to najwyższy stopień w Masonerii Szkocji (Supreme) i R.Z.W.W. Francji (stopień ten posiadał A.Cromley), 33 lata trwał mroczny czas dla buddyjskiej dharmy z XVI Karnapy, aby stać się tybetańskim lamą trzeba przebywać w samotności przez okres przynajmniej 3 lat 3 miesięcy i 3 dni, w Wudang (Kolebce Taoizmu) w 10 lat zbudowano 33 świątynie, wg Zaraostryzmu świat został stworzony w 33 krokach, w obrzędach Zaraostryzmu stosuje się 33 monety, 33 lata Król Dawid panował w Jerozolimie, w angielskiej wersji Księgi Rodzaju słowo „Bóg” wymieniane jest 33 razy, wg tradycji tyle lat miał Chrystus w chwili śmierci, wg niektórych Chrystus został zbawiony w 33 wcieleniu, Św. Józef miał 33 lata gdy ożenił się z Marią, w Armagedonie ma zostać zniszczone 33,3% świata, Szatan wziął z Nieba 3 część Aniołów gdy został strącony, w Ewangeliach wymienia się 33 cuda Chrystusa, zgodnie z prawem Mojżeszowym po obrzezaniu matka czyści krew z rąk ale później nie może dotykać niczego świętego ani wchodzić do świątyni przez 33 dni, Rebe A tłumaczy hebrajskie znaczenie liczby 33 w sposób następujący- „wejście w tajemnicę”, ”tajne poziomy stworzenia”, „koniec cierpienia”, 33 dni po rozpoczęciu paschy Żydzi czczą pamięć Szymona Bar Johah, który wyjawił najgłębsze tajemnice Kabały w postaci Zohar, Kabalistyczne Drzewo Sefirot składa się 33 elementów, wg niektórych sprawozdań Biblię spisały 33 różne osoby, niektórzy badacze twierdzą, że biblijny Eden leżał na szerokości geograficznej 33stopniu 30’ N, 33% ludzi wierzących to Chrześcijanie, J.P. II uznał św. Teresę za 33 Doktora Kościoła, J.P.I był papieżem tylko przez 33 dni zanim został zamordowany, w Bazylice św. Piotra są 33 kaplice, w Różańcu Krwi Chrystusa recytuje się 33 razy modlitwę „Ojcze nasz”, różańce anglikański i prawosławny mają po 33 węzły, 33 ciernie przebiły głowę Chrystusa i tylko jeden nie dotarł do mózgu, Allach ma 99 imion a 33-cie z nich brzmi Al-Azim – „Chwała największemu z wielkich”, Islamskie różańce Subbah, Mesbehah, Fesbith i Mala mają po 33 perełki, w Islamie 33 aniołów niesie chwałę człowieka do nieba czemu poświęca odmawianie 3 litanii po 33 razy, u Sufih w „tańcu duchowym” Wazifas 33 jest jedną z liczb powtórzeń świętych fraz:4,10,14,20,33…, Adi Grandth święta księga w Sikhizmu jest podzielona na 33 rozdziały, 10do minus 33 to długość Plancka (największa stała miara fizyczna), maksymalna masa kwarków (w Planckach) to 333, a minimalna 330, minus 33 to najniższa temperatura, w której woda może pozostać w stanie ciekłym, ciśnienie wody podwaja się co 33 metry, kohezja wody sprawia, że pompa wodna nie może unieść wody wyżej niż na 33 metry, prędkość wiatru w skali Beauforta mierzy się na wysokości 33 metrów, 33 to najniższa głębokość na jakiej mierzy się aktywność sejsmiczną, królestwo zwierząt dzieli się na 33 gromady, 133,300 mil kwadratowych liczy wielka rafa koralowa w Australii- największy żywy organizm świata, jaja wielu ptaków dojrzewają po 33 dniach, afrykańskie pszczoły zabójcy nie założą gniazda poniżej 33 równoleżnika, funkcje organizmu człowieka najlepiej pracują przy proporcji 33,3% snu do 77,7 % jawy na 24h, człowiek ma 33 kręgi kręgosłupa i 33 pary grup nerwowych, w biorytmie 33dni trwa cykl intelektualny, 28 emocjonalny, 23 fizyczny, Arsen ma liczbę atomową 33, jest substancja trującą dla całego drzewa życia, które do niedawna znano jako jedyne na świecie, niedawno odkryto, że w jeziorze Mono Lake rozwija się inne drzewo życia, które żywi się Arsenem, 33% powierzchni ziemi jest pustynna, zjawisko „Blue moons” (pełne dwa księżyce w tym samym miesiącu) pojawia się średnio raz na 33 miesiące, średnia gęstość powierzchni księżyca jest o 33,3% gęstsza niż wody, 333,000 razy większe niż na ziemi są masy na słońcu, słońce świeci z intensywnością 3,8 razy 10 do 33 ergs/s, co 33 lata słońce wschodzi dokładnie w tym samym miejscu, obrót powierzchni słońca na jego równikach trwa 33 dni, Saturn ma 33 księżyce, temperatura na Saturnie spada do minus 333stopni Celsjusza, temperatura Marsa waha się od -133 do – 3stopni Celsjusza, średnia temperatura powierzchni rtęci to 333 stopnie F, jasność absolutną ciał niebieskich mierzy się dla oddalenia od ziemi o 33 lata świetlne, M33 to najbliższa Drogi Mlecznej galaktyka spiralna we wszechświecie, szacuje się, że średni promień galaktyk wynosi 0,33 lata świetlne, 33 to najmniejsza liczba całkowita, która nie może być wyrażona jako suma różnych liczb trójkątnych, jedna z najbardziej podstawowych pitagorejskich „stałych idealnych” związanych z czworościanem, kompresja danych wymaga 3,33 bitów na symbol numeryczny do reprezentacji danych i daje średnią 33% stopy redukcji, w IChing Heksagram 33 oznacza władanie/odwrót i ma obraz góry pod niebem...
W skrócie: powstanie monoteizmu, kompresja danych w informatyce, średni promień galaktyk, pustynne tereny,liczba diamentu w geonumeracji, kohezja wody, minimalna temperatura wody w stanie ciekłym, brzmienie głoski om, liczba bogów w hinduizmie, sposobów poznania Boga w buddyzmie, elementów drzewa sefirot, lata życia Chrystusa, cuda Chrystusa, kroki stworzenia świata w zaraostryzmie, czas ascezy, kaplice Bazyliki św.Piotra , dni panował J.P.I, potrojona liczba imion Allaha, koralików różańca Krwi Chrystusa, perełek różańców islamskich, taniec duchowy Sufich, rozdziałów świętej księgi sikhizmu, współrzędne geo biblijnego edenu, osób spisało biblię, gromady królestwa zwierząt, głębokość pomiaru aktywności sejsmicznej, wysokość pomiaru wiatru w skali beauforta, masa kwarków, długość Plancka, cykl intelektualny człowieka w biorytmie, idealny czas snu dla 24 h w procentach do funkcjonowania organizmu, ilość kręgów kręgosłupa, pary grup nerwowych, liczba atomowa arsenu, dni trwa obrót powierzchni słońca, intensywność światła słonecznego, pomiar jasności ciał niebieskich dla 33 lat świetlnych od Ziemi, 333.000 razy większe na słońcu niż na ziemi są masy, słońce wschodzi dokładnie w tym samym miejscu co tyle lat, Wieleka Rafa koralowa w Australii liczy 133.300 mil. Km.kwadratowych, procentowo świata ma zostać zniszczona w wyniku Armagedonu, rozdział w Księdze Liczb gdzie Jahwe wyznacza miejsce i granice Ziemi Obiecanej/. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Rodzi się pytanie- czy nie kohezja jest remedium na redundancję, na mnożenie się znaczeń i interpretacji? Kohezja jako proces trwania w punkcie pomiędzy spójnością interpretacji, a rozbiciem interpretacyjnym. Ile jest możliwych interpretacji i jak daleko można się posunąć w tej kwestii. Umberto Eco "Wahadło Foucaoulta", Sosan Sontag "Przeciw interpretacji"... Może interpretacja jest naszą wolnością ale i poczuciem smaku i być może kwestią etyki. Jak powiedział Kandyński "nasza wolność może iść tak daleko jak daleko sięga uczucie artysty".
Zachowany zapis: Szaman miejski, Stalker

Pełny dokument w archiwum · Adres źródłowy

Wystawa Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki, Warszawa, 2014 O. Ch. wprowadził ludzi na plac ulicą Kanonią, rzucając biało-czerwoną pałeczką, która stanowiła element zabezpieczeń podczas odbywających się tam jeszcze dzień wcześniej wykopów spowodowanych pracą nad kanalizacją. Pałeczka przypominająca polską flagę narodową upadała w różnych miejscach i autor najpierw sam podchodził w te miejsca a następnie dopiero wołał grupę widzów. Na placu pisząc w powietrzu tekst "powstań, wyjdź, chodź", "rozdzwaniał" małymi dzwonkami dzwon stojący pomnikowo w miejscu gdzie kiedyś był najstarszy cmentarz stolicy Polski i obok krypt, w których pochowano wielkich Polaków. Następnie rozpostarł ponad dzwonem wraz z trójką chętnych biały, kwadratowy obrus wielkości postumentu pomnika ponad dzwonem i rzucił nań jeden z małych dzwonków, najwrażliwszy na wibrację pozwalając mu przez chwilę swobodnie grać pod wpływem ruchów tych, którzy trzymali i ruchów powietrza. Później pisząc w powietrzu "powróć" dzwonił jeszcze przez chwilę aby w końcu znów rzucić pałeczką. Po kilku rzutach wyprowadził zebranych z ulicy Kanoniej. Była to kontynuacja turystyki performerskiej, którą zorganizował już drugi raz, wcześniej wraz z Przemysławem Kwiekiem w Wawerskiej Strefie Kultury, tym razem po ulicy Kanoniej w Warszawie. (foto. by Anna Jochymek)

Odczytanie projektu

Gra-nica przekształcała granicę w instrument; Higiena łączyła wodę, uczestników i fotografie kryształów; Żywoty świętych, poprawione — Jan Kanty angażowały pismo i przestrzeń sakralną; Kohezja badała relacje skali, ciała i pola gry. Szaman miejski prowadził uczestników ulicą Kanonią poprzez gesty, rzut pałeczką i dźwięk dzwonków. Opieka pracowni Bałki jest kontekstem edukacyjnym, a nie wspólnym autorstwem wszystkich prac. Przy Higienie inspiracja „pamięcią wody” pozostaje historycznym przekonaniem autora, nie twierdzeniem naukowym.

Obrazy, pliki i dokumentacja

Obrazy pochodzą z powiązanych zapisów. Ich daty, wersje realizacji i autorstwo należy czytać razem z podpisami oraz pełnym dokumentem.

Oryginalne plansze portfolio

Odsyłacze zachowane w dokumentach

Powiązane prace i wykonania

Konteksty historii sztuki i humanistyki

Propozycje lektury i porównań, z rozróżnieniem udokumentowanych odniesień.

Odniesienia wskazane w dokumentacji

  • Mirosław Bałka — kontekst Pracowni Działań Przestrzennych
  • Przemysław Kwiek — wcześniejsze działanie przywołane w opisie Szamana miejskiego
Zapis z CV przekazany przez artystę
2011 – 2014 – wystawy w Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki, Warszawa („granica”, „Higiena”, „Żywoty Świętych, poprawione”, „Kohezja”, „Szaman miejski”),

Dokument źródłowy · Metoda opracowania i bibliografia

Opracowanie redakcyjne: 15.09.2026. Wersja polska; niezależna recenzja i przekłady nowych opisów pozostają w przygotowaniu.